To jest nowa strona z pomocą, blogiem oraz portfolio projektów. Powrót do aplikacji >>

Dzisiaj o tym jak rozpoczęliśmy prace nad naszym stawem pływackim.

Planowanie

Robiliśmy kilka podejść do rozplanowania położenia stawu, jak również do samego kształtu i rozmiaru. Za każdym razem wytyczaliśmy kształt części głębokiej i regeneracyjnej przy pomocy lin i desek. Staraliśmy się dobrać kształt, rozmiar i położenie tak, żeby jak najlepiej wpasować się w istniejący ogród.

Jedna z koncepcji – staw pływacki

W szczególności chcieliśmy uniknąć przesadzania drzew owocowych, które są na końcu ogrodu. Nasze czereśnie obrodzily po raz pierwszy i były pyszne. Kilka koncepcji, przenoszenie sznurków, zmiany rozmiarów. Jak zawsze w fazie projektowej.

Po około miesiącu, mieliśmy już w miarę ustalony plan. Oczywiście używaliśmy naszej własnej aplikacji do projektowania ogrodów, żeby przygotować różne koncepcje. Poniżej zrzut z ekranu finalnej wersji projektu.

Projekt stawu w aplikacji zaprojektuj-ogrod.pl

Przygotowanie terenu pod staw

Wreszcie nadszedł dzień, w którym wbiliśmy łopatę w ziemię. Musieliśmy przesadzić kilka roślin, które rosły na terenie naszego przyszłego stawu. Część z nich znalazła inne miejsce w naszym ogrodzie, resztę oddaliśmy za darmo w dobre ręce (przy użyciu znanego portalu z ogłoszeniami lokalnymi).

Przygotowanie terenu pod staw
Przed przesadzeniem roślin

Po całym dniu pracy udało się przygotować teren i wyznaczyć dokładnie lokalizację stawu.

Teren przygotowany pod staw ogrodowy
Rośliny przesadzone, lokalizcja stawu wyznaczona

Wykopy

Teraz już nadszedł czas, żeby rozpocząć pracę. Koparka zjawiła się punktualnie o 7 rano i rozpoczęliśmy kopanie. Przede wszystkim chcieliśmy wykopać jak najwięcej pierwszego dnia. Po drugie – z racji małej ilości miejsca na ogrodzie, koparka musiała kopać „na gotowo”. Było oczywiste, że nie będzie możliwości wrócić, aby poprawić wykop. Całość musiała być zrobiona raz a dobrze.

Dużym ułatwieniem był fakt, że mieliśmy pozwolenie sąsiada na przejazd po niezagospodarowanej działce. To znacznie przyśpieszyło nam pracę.

Praca przy wykopie wre

Umówiliśmy się na 1,5 dnia pracy – cały piątek i w razie czego sobotnie przedpołudnie na dokończenie. Na szczęście udało się skończyć pracę tego samego dnia.

Z wyliczeń wychodziło, że do wykopania jest około 70 metrów sześciennych ziemi – co powinno wypełnić około 9-10 wywrotek. Niestety nie wzięliśmy pod uwagę spulchnienia gleby podczas kopania, która powoduje zwiększenie jej objętości. W sumie wywieźliśmy 12 wywrotek ziemi z wykopu.

Oczko wodne robienie wykopu

Fundamenty

W momencie kiedy okazało się, że postęp prac jest dobry, zdecydowaliśmy się od razu wykopać fundamenty pod ścianę oporową. Fundamenty były kopane i wylewane bezpośrednio w gruncie.

Fundament pod ścianę oporową nie musi być tak duży jak w przypadku domu – przenosi tylko ciężar muru oporowego, no i jest stanowczo pod strefą przemarzania ziemi.

Niestety koparka nie dysponowała na tyle wąską łyżką, żeby nam ten fundament wykopać przy okazji kopania całego stawu, więc kopaliśmy go ręcznie. Zaletą kopania ręcznego jest to, że rów jest mniejszy – więc mniej betonu wejdzie do wykopu. Gdybyśmy kopali fundamenty koparką, to pewnie zamówilibyśmy gruszkę z pompą i fundamenty byłyby trochę droższe.

Wykop pod fundament
Wykop pod fundament, wzdłuż ścian części głębokiej

Udało się też zamówić beton na fundament na ten sam dzień. Zamówiliśmy 1,5 m3 betonu B25, plastycznego, przywiezionego małym samochodem. Beton przyjechał ‚na zamknięcie zakładu’ o godzinie 17. Niestety oznaczało to, że beton musieliśmy wozić taczkami i zalewać nim rów. Fundament jest zbrojony stalą 12 mm – nie robiliśmy nic szczególnego – po prostu wrzuciliśmy kilka wygiętych prętów do wykopu. W każdym miejscu fundamentu są co najmniej 2 pręty.

Zakończyliśmy wylewanie fundamentu po godzinie 21. To był bardzo długi dzień. Przebieg dnia najlepiej pokazuje nagranie (timelapse) z kamery:

Wnioski i doświadczenia

Jak to zwykle bywa, popełniliśmy kilka błędów, na szczęście niewielkich, których pewnie można było uniknąć. Oczywiście mieliśmy też przy kilku rzeczach szczęście i wyszło dobrze. Poniżej nasza własna lista przemyśleń:

  • Koparka – lepiej, żeby była to koparka obrotowa, z łyżką, która umożliwi prace pod dowolnym kątem (tak zwana skarpówka). Dzięki temu koparka mniej jeździ po ogrodzie (nie niszczy wszystkiego dookoła) i może kopać pod dowolnym kątem (np lekko opadające brzegi). Najlepiej, żeby koparka miała też cały zestaw łyżek
  • Koparkowy – operator koparki powinien być dość rozgarnięty. Przed pracą pokazaliśmy kilka filmów z Inernetu jak to wygląda, projekt wykopu i omówiliśmy plan kopania. Nasz koparkowy miał tez sporo swoich uwag.
  • Dokładność pracy – niezwykle ważna. Trzeba mierzyć, sprawdzać i poprawiać. Czas pracy koparki jest drogi, ale późniejsze poprawki łopatą i kilofem są dużo bardziej pracochłonne. Tutaj mieliśmy kilka niedociągnięć – co gorsze, koparka już nie mogła wrócić w to miejsce, żeby wykonać poprawkę. Kosztowało nas to później co najmniej kilka dodatkowych godzin ciężkiej pracy.
  • Rodzaj gleby – w naszym przypadku to gleba ciężka i gliniasta. Dzięki temu mogliśmy wykopać pionowe ściany. Z drugiej strony musieliśmy też wykopać dodatkowo drenaż (o drenażu będzie osobny wpis). No i w przypadku deszczu glina zamienia się w błoto, a wtedy całość mogłaby się zapaść.
  • Deszcz – trzeba mieć od razu plan zabezpieczenia wykopu przed deszczem. Choćby folie malarskie. Najlepiej rozpocząć pracę, kiedy prognoza pogody wygląda dobrze w perspektywie kilku dni.
  • Ziemia z wykopu – najlepiej zostawić sobie trochę. My zostawiliśmy za mało. Okazało się, że przy wyrównywaniu terenu w późniejszej fazie musieliśmy przywieźć kilka m3 piasku.

Budżet

Poniżej wydatki, które ponieśliśmy:

Co?Ile?
Koparka – 120zł/godzinę * 10 godzin1200zł
Wywóz ziemi – 150zł/wywrotkę * 12 wywrotek1800zł
Beton na fundenty – 1,5m3 + transport480zł
Stal na zbrojenia200zł
Razem3680zł

Oczywiście jest tutaj kilka możliwości zaoszczędzenia wydatków – w szczególności na wywozie ziemi. W naszym przypadku ziemia z wykopu była bardzo słabej jakości i nie znaleźliśmy na nią chętnego. Warto poszukać, czy ktoś w okolicy potrzebuje ziemi i mógłby pokryć koszty jej wywozu.

Beton można mieszać samemu – oszczędność może będzie, ale ilość pracy rośnie znacząco.

Disclaimer

Nie jesteśmy ekspertami w budowie basenów. Nigdy wcześniej się tym nie zajmowaliśmy. Będziemy zamieszczać tutaj postęp i opis naszych prac, ale nie oznacza to, że powinieneś robić dokładnie to co my i w ten sam sposób.

Cykl artykułów o naszej budowie stawu ma na celu zainspirowanie Ciebie do działania, a nie podanie gotowych rozwiązań technicznych. Zainwestuj w instrukcję od David’a – koszt to kilkanaście funtów – ułamek tego co będzie kosztować budowa stawu. A jeżeli nie czujesz się na siłach budować samemu – jest kilka firm, które wykonują stawy na zlecenie.